Spis treści
Z czasem usłyszałam diagnozę PCOS i mimo że próbowałam naprawdę wielu rozwiązań, nigdy nie udało mi się w pełni opanować tych dolegliwości. Punktem zwrotnym okazał się koniec 2022 roku, gdy razem z mężem podjęliśmy decyzję o kolejnym dziecku. Od lekarzy i ginekologów słyszeliśmy różne prognozy – że przy moim stanie zdrowia zajście w ciążę będzie bardzo trudne, a nawet praktycznie niemożliwe. Chcę jednak podkreślić, że mam za sobą jedną prawidłową ciążę i poród. Wtedy zupełnym przypadkiem trafiłam na Waszą reklamę na Instagramie, postanowiłam spróbować Her Biotic w połączeniu z Ovary Care. Pomyślałam, że i tak nie mam nic do stracenia – po tylu wcześniejszych próbach jeden suplement więcej nie robi już różnicy.
I powiem Wam jedno: moja trawienie, wzdęcia, cykle, nastrój, a właściwie cały układ rozrodczy dosłownie się odrodziły. Rok później, między innymi, dostałam pierwszy silny atak bólu pęcherzyka żółciowego, który zakończył się operacją. Po zabiegu nie wiem, jakbym sobie poradziła, gdyby nie Her Biotic, Bloat Aid oraz Premium Shape. Dzięki odpowiedniej diecie i połączeniu tych suplementów, wiosną 2024 roku w końcu zaszłam w ciążę i od razu zdecydowałam się na Natal Biotic, który stosowałam aż do końca ciąży.
Po porodzie, kiedy organizm i odporność są wystawione na ogromną próbę, pojawiła się u mnie także silna egzema – dokładnie na twarzy i szyi. Ponieważ nie mam już pęcherzyka żółciowego, wątroba musiała przejąć na siebie znacznie większe obciążenie i pracować na wyższych obrotach. Do tego doszło jeszcze wypadanie i przerzedzanie się włosów, dlatego ponownie sięgnęłam po produkty Carnium Botanicals – konkretnie Silymarin Complex, Hair Formula oraz Liquid Curcumin.
I oto po czterech miesiącach od porodu zauważyłam ogromną zmianę: odporność wyraźnie się wzmocniła, wątroba zaczęła się oczyszczać, a włosy stały się miękkie, zaczęły odrastać i w końcu przestały się plątać. Co jednak najważniejsze – egzema całkowicie zniknęła. Jestem naprawdę szczęśliwa, że trafiłam na Wasze produkty i że zostałam z nimi na dłużej, bo jestem najlepszym dowodem na to, że potrafią realnie wspierać przy konkretnych problemach i przynoszą trwałe efekty. Z ogromną ciekawością czekam też na to, by stopniowo poznawać kolejne produkty, których jeszcze nie miałam okazji wypróbować. Największą zasługę przypisuję jednak Her Biotic – bo to od niego wszystko się zaczęło. Kiedy spróbujesz raz, naprawdę trudno z niego zrezygnować.
Ksenia